Na narodziny Lili czekałam razem z rodzicami.
Gdy poznaliśmy się zaledwie kilka dni wcześniej na spontanicznej sesji ciążowej, już wiedziałam, że to dopiero początek naszej fotograficznej przygody.
Zaraz po narodzinach córeczki, mama napisała do mnie i niebawem cała rodzinka, pojawiła się w moim studio w Mikołowie.
Sesja z kilkudniową Lili, była dokładnie taka, jaką jej rodzice sobie wymarzyli… pełna wzruszeń i emocji, miłości oraz zaufania, dzięki któremu ich maleńka córeczka, spała spokojnie i uśmiechała się nieśmiało.
Na szczęście, nie musicie wierzyć mi na słowo, że sesje z maluszkami są tak spokojne, zerknijcie sami…
